Białystok Online

Sport

Siemieniec po meczu z GKS-em Katowice: To zwycięstwo waży więcej niż trzy punkty

2026.03.18 09:36
Siemieniec po meczu z GKS-em Katowice: To zwycięstwo waży więcej niż trzy punkty
Fot: Jagiellonia Białystok

Jagiellonia poprzez zwycięstwo z GKS-em Katowice przerwała serię pięciu ligowych meczów bez triumfu. Trener Dumy Podlasia po wtorkowej (17.03) rywalizacji zaznaczył, że ma nadzieję, iż wygrana z GieKSą będzie początkiem powrotu do konsekwentnej i dobrej gry.

Pierwsza połowa na "5", druga do lekkiej poprawy

- Podziękowania i gratulacje dla zespołu za dzisiejszy mecz. To jest bardzo ważne zwycięstwo, w bardzo ważnym i trudnym momencie. Duże podziękowania dla naszych kibiców, dla całego stadionu, bo miałem wrażenie, że dzisiaj wszyscy byliśmy skonsolidowani, cały stadion świetnie dopingował, niósł tę drużynę do przodu. Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa, pragnęliśmy go, więc cieszę się, że teraz możemy wszyscy się z niego cieszyć. Na początku pierwszej połowy i po niej miałem wrażenie, że wróciliśmy. Mam nadzieję, że to będzie początek konsekwencji, by tak prezentować się też w kolejnych spotkaniach. Pod względem niektórych kluczowych wartości cały mecz był na bardzo wysokim poziomie. Tak jak pierwsza połowa była bardzo dobra, to bramka na 2:0 była kluczowa, szczególnie, że wcześniej też były sytuacje Jesusa i Bartka. W drugiej połowie GKS miał już więcej inicjatywy z piłką, ten mecz wyglądał inaczej, my z kolei mieliśmy więcej kontroli bez piłki i chcieliśmy to wybronić. Do tego potrzebowaliśmy determinacji i poświęcenia. Zespół bardzo chciał zwyciężyć i zrobił to z bardzo dobrą drużyną, będącą w świetnej dyspozycji, która dotąd wiosną przegrała tylko jeden mecz i przyjechała po trzech zwycięstwach z rzędu. Najważniejsze teraz, by chwilę odpocząć, a następnie utrzymać i podnosić ten poziom w kolejnych spotkaniach, bo już w sobotę następny mecz u siebie i chcemy zakończyć okres przed przerwą na kadrę zwycięstwem - tak konferencję prasową po zaległym meczu z GKS-em Katowice rozpoczął Adrian Siemieniec, trener Dumy Podlasia.

Szkoleniowiec Jagi został zapytany o przyczyny słabszej dyspozycji w momencie, gdy liczba meczów spadła. Kiedy Żółto-Czerwoni grali dwa razy w tygodniu, to wyniki się zgadzały, a po odpadnięciu z Ligi Konferencji zaczęły się problemy z punktowaniem.

- To zwycięstwo waży więcej niż trzy punkty. To zwycięstwo było nam bardzo potrzebne. Pokazaliśmy skonsolidowanie, jedność, duży charakter i to mnie cieszy. Bardzo dziękuję drużynie za ten mecz i reakcję na boisku, bo będąc z boku, czułem, że drużyna wróciła. To jest jednak tylko jedno spotkanie i nie można się tym zachłysnąć. Może jesteśmy pierwszą drużyną na świecie, która specjalnie będzie organizować sparing w środku tygodnia, by grać co 3-4 dni. Te ostatnie dwa mecze nie były dobre, ale rozmawiałem na "ściance" i trochę mówiłem, że generalnie powtarza się pewien proces, gdy bezpośrednio po bardzo mocnej dawce emocji, i nie chodzi tylko o odpadnięcie z pucharów, pojawia się taki dołek. Pamiętam mecz z Lechią w Gdańsku przed rokiem, który był po dwumeczu Cercle, wyszarpanym zwycięstwie z Lechem i przerwie na kadrę tuż po tym. Ten mecz był bardzo podobny do ostatniego w Gdańsku. Mamy ten spadek w drugim sezonie z rzędu i to nie jest tylko spadek fizyczny, ale też mentalny. Skoro drugi raz to się zdarza, to nie jest to przypadek - oznajmił 34-latek.

Dwa oblicza GKS-u

Głos po zaległym starciu zabrał także opiekun gości.

- No cóż, mecz jest przegrany i nikt nie będzie szczęśliwy. Wydaje mi się jednak, że o paru rzeczach warto opowiedzieć. Wiadomo, że jechaliśmy do rozdrażnionej Jagiellonii, której ostatnie wyniki nie były najlepsze. Spodziewaliśmy się bardzo zdeterminowanego i nakręconego przeciwnika, który w dodatku ma masę jakości piłkarskiej. Jeśli białostoccy piłkarze są dobrze zregenerowani i z dobrym flow, to ich rywal zawsze ma problemy. Dla mnie kluczowa była przerwa po straconych dwóch bramkach. Można było się rozlecieć i przegrać wyżej, a to nigdy nie buduje i zostaje w głowie. Jestem jednak bardzo zbudowany drugą połową, energią, z którą wyszliśmy na boisko, można było z przyjemnością patrzeć na dążący do pierwszej bramki GKS Katowice, by później móc szukać drugiej. Trochę za późno ta pierwsza bramka wpadła i zabrakło czasu. Nie chodzi o to, że remis byłby sprawiedliwy, ale jestem zbudowany postawą zespołu, bo zrobiliśmy bardzo dużo dobrego w drugiej połowie, dobrze przepracowaliśmy przerwę i drużyna zagrała bardzo dobrze na tle mocnego rywala z dużym doświadczeniem w europejskich pucharach. Zwycięstwo Jagiellonii jest jednak zasłużone, gratuluję jej, ale jestem pełen optymizmu i mogę także swojej drużynie pogratulować - powiedział po wtorkowej rywalizacji Rafał Górak, trener GKS-u Katowice.

Rafał Żuk

Rafał Żuk

rafal.zuk@bialystokonline.pl

Przeczytaj także
Popularne dzisiaj

Masz ciekawy temat?

Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?

Napisz do nas