Skrząca się dowcipem farsa. Spektakl "Krzywa wieża" jak terapia

2015.03.13 00:00
Nowa premiera w Białostockim Teatrze Lalek. To "Krzywa wieża" rosyjskiej dramatopisarki Nadieżdy Ptuszkiny. W rolach głównych występują Andrzej Beya-Zaborski i Maria Jolanta Rogowska.
Skrząca się dowcipem farsa. Spektakl "Krzywa wieża" jak terapia
Fot: Anna Dycha
Andrzej Beya-Zaborski i Maria Jolanta Rogowska w spektaklu "Krzywa wieża"

Oto moskiewskie mieszkanie pewnej pary. Ona - wieczna idealistka, On - niepoprawny lekkoduch. Wkradamy się cichutko do ich świata i podsłuchujemy. Śmiejemy się z ich dialogów, wzruszamy nieporadnością, wreszcie uświadamiamy sobie, jak dużo jest w nich z nas samych...

Rosyjski tekst na "Scenie propozycji"

Jacek Malinowski, dyrektor Białostockiego Teatru Lalek, wyjaśnia, że "Krzywa wieża" to obecnie jeden z najchętniej grywanych tekstów w Rosji. Sięgnęli po niego także białostoccy aktorzy - Andrzej Beya-Zaborski i Maria Jolanta Rogowska. Realizacja spektaklu na podstawie rosyjskiego tekstu to ich inicjatywa. Opieki artystycznej podjął się Wojciech Szelachowski, oprawę muzyczną przygotował Krzysztof Dzierma, a konsultacją scenograficzna zajął się Jan Polívka z Czech. Spektakl powstaje w ramach "Sceny propozycji".

Niełatwe charaktery i zagmatwane relacje

"Krzywa wieża" Nadieżdy Ptuszkiny to na pierwszy rzut oka lekka, skrząca się dowcipem farsa. Niech nie zwiedzie nas jednak ten kostium. Pod zwiewnym przebraniem przyjemnej literatury kryje się bowiem coś więcej. Głęboki portret współczesnych ludzi - ich wady, niełatwe charaktery i zagmatwane relacje.

- Tekst bardzo mi się podobał i postanowiliśmy się z nim zmierzyć - przyznaje Andrzej Beya-Zaborski. - Zastanawiałem się, czy nie zaproponować wystawienia spektaklu dyrektorowi Jackowi Malinowskiemu. Myślałem o różnych partnerkach, zaprosiłem do współpracy Marię Jolantę Rogowską.

Wspomina, że gdy czytał tekst Ptuszkiny, miał wrażenie, że jest o nim. Potwierdza to aktorka występująca w spektaklu.

Spektakl jak terapia

- To tekst i liryczny, i śmieszny, i refleksyjny, po prostu o życiu - mówi Beya-Zaborski. - Propozycja na wieczór, by oderwać się od codzienności, ale i wzbudzająca refleksje.

Maria Jolanta Rogowska dodaje: - Ten spektakl zawiera tyle emocji: od śmiechu, przez łzy i wulgaryzmy, po czułości. Każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Bilety na to przedstawienie powinniśmy sprzedawać małżeństwom i parom jak na terapię.

Premiera spektaklu w sobotę (14 marca) o godz. 18. Kolejne przedstawienia 15, 18 i 19 marca o 18.

Repertuar BTL-u

Anna Dycha
anna.d@bialystokonline.pl

657 osób online
Wersja mobilna BiałystokOnline.pl
Polityka prywatności | Polityka cookies
Copyright © 2001-2024 BiałystokOnline Sp. z o.o.
Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 49 lok. 311, Białystok, tel. 85 746 07 39