POLECAMY
Trwa jedna z kilku zaplanowanych na 2013 rok kontroli, które obejmą problematykę fotoradarów. Najwyższa Izba Kontroli sprawdzi, czy stacjonarne fotoradary ustawiono w miejscach, w których rzeczywiście są potrzebne.
Najwyższa Izba Kontroli sprawdzi, czy stacjonarne fotoradary ustawiono w miejscach, gdzie wcześniej dochodziło do wypadków i kolizji; w miejscach, które zostały wskazane w analizach zagrożeń w ruchu drogowym. Z kontroli, które dotąd przeprowadziła NIK, wynika, że nie zawsze miejsca kontroli fotoradarowej były wybierane na podstawie analizy wypadków, kolizji i zdarzeń zagrażających bezpieczeństwu kierowców i pieszych. Część miejsc była typowana w oparciu o samorządowe plany wpływów do budżetu. To fatalny zwyczaj owocujący fotoradarami ustawionymi bez związku ze stanem zagrożenia wypadkami i kolizjami. Fotoradary są potrzebne, jeśli przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa na drodze. Dlatego NIK sprawdzi też, czy fotoradary, które ustawiono przed kilkoma laty, przyczyniły się do spadku liczby kolizji i wypadków. Na wyniki tych analiz musimy jednak jeszcze trochę poczekać.
Ewelina Sadowska-Dubicka
ewelina.s@bialystokonline.pl
Biznes 17:10
Kultura i Rozrywka 15:40
Sport 15:10
Sport 14:20
Nauka 14:00
Rodzina 13:30
Aktualności 12:38
Masz ciekawy temat?
Wiesz, że zdarzyło się coś interesującego w Białymstoku lub okolicy? Chcesz abyśmy o czymś napisali?
Napisz do nas
Więcej informacji